26.08.2015

Rynek złota według akcji i forex

WSTĘP

Wydawać by się mogło, że rynek złota w zupełności rządzi się swoimi prawami. Z obserwacji zmian cen tego towaru, połączonych z analizą innych rynków, wynikają jednak odmienne wnioski. Tak się bowiem składa, że notowania jednego z najdroższych metali szlachetnych cechują się wysokim związkiem z rynkiem akcyjnym i walutowym. W dalszej części artykułu dokładnie opiszemy jakie zjawiska można zaobserwować, a w podsumowaniu jak wykorzystać prognozy analityków giełdowych i walutowych do osiągnięcia średnioterminowego zysku na rynku złota.

ANALIZA

Naszą analizę rozpoczniemy od pokazania głębokich spadków na amerykańskim rynku akcji. Najlepiej obrazuje nam te okresy szeroki indeks S&P-500 (czarny wykres – lewa skala). Na obrazku poniżej, w górnej części, możemy zauważyć, że takie sytuacje zgrupowały się w latach 2000-2002 (pęknięcie spekulacyjnej bańki spółek internetowych) oraz 2007-2009 (kryzys kredytowy). Na tym samym obrazku, w dolnej części, mamy przedstawione zachowanie indeksu amerykańskiej waluty (zielony wykres – lewa skala) wraz z przeniesiony okresami korekt S&P-500 (prostokąty). Na tle obydwu wykresów znajdują się, zaznaczone na żółto, notowania interesującego nas najbardziej surowca – czyli złota. Należy się kilka słów wyjaśnienia co traktujemy jako indeks dolara. Jest to prosta konstrukcja uwzględniająca zmiany kursów najbardziej płynnych dolarowych par walutowych w równym udziale wagowym. Gdy wykres USD_Index rośnie, oznacza to wzrost wartości waluty Stanów Zjednoczonych i vice versa.

Rysunek 1: Wszystkie okresy spadkowe indeksu S&P-500 na tle notowań USD_Index i złota

Na dalszych obrazkach omawiamy szczegółowo sytuacje które zaistniały.

W okresie od lipca 2000 do września 2001 (rysunek 2) mieliśmy do czynienia z trzema wyraźnymi falami spadkowymi na amerykańskim rynku akcji. Były one związane z pęknięciem spekulacyjnej bańki spółek internetowych. W pierwszych dwóch podokresach złoto podążało w dół za notowaniami indeksu S&P500, jednak w ostatnim zaznaczonym podokresie – od czerwca do września 2001 (zaznaczony czerwonym prostokątem) – złoto drożało. Znajduje to wytłumaczenie w deprecjacji amerykańskiego dolara. Proszę zwrócić uwagę, że w pierwszych dwóch podokresach indeks dolara szedł w górę, co nie „kolidowało” ze spadkiem cen złota.

Rysunek 2: Spadki S&P-500 w okresie 2000-2001 na tle wykresu złota oraz zachowanie amerykańskiej waluty w analogicznych okresach

Kiedy w 2002 roku indeks NASDAQ-100 lądował na historycznie niskich poziomach, również S&P-500 zaliczał dna bessy (rysunek 3). Tym razem w dwóch podokresach mamy zobrazowaną sytuację jaka kształtowała się przed ustanowieniem minimów. Ponownie można zauważyć, że w momentach wyraźnych spadków na rynkach akcyjnych, trend na złocie jest determinowany przez walutę, w której jest ono kwotowane. W pierwszym podokresie, pokazanym w czerwonym prostokącie, silny spadek wartości USD przekłada się na wzrost cen złota. Z kolei w drugim podokresie, zaznaczonym niebieskim prostokątem, brak trendu w zachowaniu amerykańskiej waluty powodował brak konkretnej zmiany notowań złota.

Rysunek 3: Spadki na S&P-500 w 2002 roku na tle wykresu złota oraz zachowanie amerykańskiej waluty w analogicznych okresach

Kolejne głębsze korekty, tudzież początek bessy, pojawiły się dopiero 5 lat później, w 2007 roku (rysunek 4). Jak widać na powyższym wykresie, w obu podokresach spadków indeksu S&P-500 notowania amerykańskiej waluty szły w dół – za pierwszym razem (sierpień 2007-marzec 2008) wyraźniej, za drugim (maj 2008-lipiec 2008) już skromniej. Za każdym razem miały jednak odpowiedni wpływ na ceny kruszcu. W pierwszym okresie wzrost cen złota był bardzo wyraźny, w drugim może już mniej, ale wciąż była to zwyżka.

Rysunek 4: Spadki S&P-500 w 2007 i 2008 roku na tle wykresu złota oraz zachowanie amerykańskiej waluty w analogicznych okresach

Najświeższe okresy wyprzedaży akcji miały miejsce od września 2008 i stycznia 2009, a trwały mniej więcej dwa i pół miesiąca (rysunek 5). Tym razem był to czas aprecjacji dolara, a fakt ten, jak mogliśmy przestudiować wcześniej, wpływał negatywnie na kwotowania złota. W pierwszym zaznaczonym podokresie nasza teoria spisuje się doskonale, drobne rozbieżności zaczyna jednak wskazywać w drugim. Cóż, nie wszystko da się w nasz niezbyt skomplikowany sposób zawsze wyjaśnić. Gdyby tak było, świat byłby zbyt piękny.

Rysunek 5: Spadki S&P-500 na przełomie 2008 i 2009 roku na tle wykresu złota oraz zachowanie amerykańskiej waluty w analogicznych okresach

Spróbujmy teraz przeanalizować zachowanie kursu złota w okresach hossy na amerykańskim rynku giełdowym. W okresie od marca 2003 do sierpnia 2007 roku obserwowaliśmy trzy istotne fale wzrostowe indeksu S&P-500 (patrz rysunek 6).

Rysunek 6: 3 fale hossy na wykresie S&P-500 w latach 2003-2007 na tle notowań złota

Jak widać, na ten okres przypada również trend wzrostowy na rynku złota. Można to uzasadnić pozytywnym sentymentem inwestycyjnym na giełdach i ogólnym trendem na rynku towarowym (dobrze zbiorczo sytuację tego rynku pokazuje indeks CRB opracowany przez Reuters/Jefferies). Z drugiej strony należy pamiętać o wspomnianej zależności między ceną złota i kursem dolara, w którego jednostkach surowiec jest denominowany (rysunek 7). Dlatego teraz przyjrzymy się dokładniej jak reagował kurs spot złota na zmiany wartości indeksu dolara w każdym z trzech okresów.

Rysunek 7: Zależność między kursem indeksu dolara amerykańskiego i notowaniami złota w okresach wzrostowych na giełdach akcyjnych

Zacznijmy od analizy okresu od marca 2003 do marca 2004 roku, na który przypada pierwsza fala wzrostowa na S&P-500 (rysunek 8). W tym czasie nastąpił gwałtowny spadek wartości USD Index, który przyczynił się do istotnej aprecjacji złota. Wpływ zmian kursu dolara na notowania złotego kruszcu jest lepiej widoczny w krótkim terminie. Jeśli podzielimy nasze okno czasowe na podokresy o długości od 2 tygodni do 2 miesięcy okaże się, że korekty trendu wzrostowego na złocie odpowiadają niemal dokładnie okresom zwyżek na indeksie dolara. Zbieżność lokalnych szczytów i dołków na obu instrumentach jest imponująca.

Rysunek 8: Złoto i indeks dolara w okresie od marca 2003 do marca 2004

Popatrzmy teraz na drugi z analizowanych okresów, trwający od sierpnia 2004 do maja 2006 roku (rysunek 9). Tutaj sytuacja nie jest już tak jednoznaczna. W grudniu 2005 roku rozpoczął się etap umacniania kursu USD Index, który zakończył się dopiero prawie rok później. Przez większą część tego czasu złoto pozostawało w trendzie horyzontalnym. Można to wytłumaczyć zbieganiem się dwóch sił mających odwrotny wpływ na notowania instrumentu Gold Spot. Z jednej strony umacniający się dolar obniżał rynkową wycenę złotego kruszcu, z drugiej zaś trwająca hossa na S&P wpływała na jego umacnianie. Kurs złota wystrzelił w górę dopiero w listopadzie 2005, kiedy oba czynniki działały prowzrostowo (USD Index zaczął się osuwać). Bezpośredniej zależności między zmianami wartości dolara oraz złota znów należało szukać w krótkim terminie. Lokalne wzrosty na pierwszym instrumencie odpowiadały spadkom lub przynajmniej spowolnieniem dynamiki wzrostów na drugim.

Rysunek 9: Zmiany wartości indeksu dolara i złota między sierpniem 2004 a majem 2006

Te krótkoterminowe zależności są najlepiej widoczne na rysunku 10, na którym zaprezentowaliśmy okno czasowe odpowiadające wzrostom na S&P w okresie od lipca 2006 do lipca 2007 roku. Spadkowy trend na dolarze przełożył się na umocnienie złota ale znów najkorzystniej było inwestować w okresach krótszych niż dwumiesięczne. W ten sposób można było bowiem zarobić również na ruchach korekcyjnych.

Rysunek 10: Zależność ceny złota od kursu dolara od lipca 2006 do lipca 2007

PODSUMOWANIE

Spróbujmy zatem podsumować nasze dotychczasowe rozważania. Punktem wyjścia w analizie zmian na rynku złota była identyfikacja okresów hossy i bessy na wiodącej giełdzie akcyjnej. Rozpatrując poszczególne okna czasowe odpowiadające impulsom spadkowym na indeksie S&P-500, wydawało nam się, iż w czasach dekoniunktury na rynkach akcji, złoto, powszechnie uważane za bezpieczną lokatę kapitału, zaczyna przyciągać uwagę inwestorów i jego kurs powinien rosnąć. Okazuje się jednak, że realia są dalekie od teoretycznych dywagacji. Zarówno w krótkim jak i długim terminie czynnikiem, który ma największy wpływ na notowania kruszcu jest kurs dolara amerykańskiego. Tak w okresach hossy jak i bessy na giełdach akcyjnych można było zaobserwować odwrotnie proporcjonalną zależność między tymi instrumentami. Zdarzały się oczywiście odstępstwa od tej reguły ale ich odsetek był relatywnie niewielki a zbieżność lokalnych szczytów na wykresie indeksu dolara z dołkami na złocie i odwrotnie pozwalają wspomnianą zależność uznać za istotną.

Jakie płyną z tego wnioski dla inwestora zainteresowanego zarabianiem na zmianach cen złotego kruszcu? W okresach wyraźnych trendów na amerykańskim rynku akcyjnym, należy uważnie przyglądać się instrumentowi USD Index. Na rynku złota bardzo wysoką skuteczność można osiągnąć kupując je, gdy z analizy indeksu dolara płyną sygnały prospadkowe. Gdy wartość dolara z dużym prawdopodobieństwem ma wzrosnąć, warto zaryzykować krótką sprzedaż bądź zamknięcie długiej pozycji.

Oceń artykuł:

1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdki (Brak ocen)
Loading...

Exeria

Zobacz także:
Zobacz wszystkie

Notowania

Kalendarium

Zobacz więcej »

Statystyki sesji / mapa nastrojów

Kto czyta, nie traci

Wyrażam zgodę na przetwarzanie...

Wyrażam zgodę na przetwarzanie, w tym także w przyszłości, przez EFIX Dom Maklerski S.A. z siedzibą w Poznaniu (61-131), przy ul. Abpa. A. Baraniaka 88A, moich danych osobowych wskazanych w powyższym formularzu, w celach marketingowych, zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz.U. z 1997, Nr 133, poz. 883, z późn. zm.). Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Oświadczam, że zostałem/-am poinformowany/-a o przysługującym mi prawie wglądu do swoich danych osobowych, ich poprawiania i kontroli. Zgoda w każdym czasie może być odwołana.

Wyrażam zgodę na przesyłanie...

Wyrażam zgodę na przesyłanie, środkami komunikacji elektronicznej, informacji handlowych przez EFIX Dom Maklerski S.A., na podany przeze mnie adres e-mail, zgodnie z ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną z dnia 18 lipca 2002 roku.