26.03.2016

Na tropie Alfy – Część 5: The Man Who Saves (Sold?) The World

W świątecznym wpisie z cyklu „Na tropie Alfy” inwestor znany pewnie każdemu. Wizjoner rynków finansowych i reformator ustrojów społecznych. Człowiek, który złamał Bank Anglii oraz wielki filantrop uważany przez wielu za największą postać w środowisku zarządzających funduszami hedge. Zapraszam gorąco na opowieść o George’u Sorosie. W ramach dania głównego: rekonstrukcja wydarzeń z Czarnej Środy.

soros na główne

George Soros to postać, której znaczenie i wpływy wyrastają daleko poza rynki finansowe. Od zawsze pragnął zostać pisarzem i filozofem, jednak nastanie komunistycznego reżimu w powojennych Węgrzech spowodowało, że w wieku 19 lat trafił z rodzimego Budapesztu do Londynu, gdzie rozpoczął studia na jednej z najbardziej prestiżowych uczelni ekonomicznych świata: London School of Economics (LSE). Trafił tam w czasie, gdy jednym z wykładowców był Karl Popper, twórca pojęcia „społeczeństwa otwartego”, nazywanego czasem demokracją 2.0. Popper zasłynął również z tezy mówiącej o nieracjonalności ludzkich zachowań, wynikającej z braku wiedzy i zrozumienia. Młody George był pod wielkim wrażeniem wykładów austriackiego filozofa, którego idee przyświecają Sorosowi do dziś. Można zaryzykować stwierdzenie, że stały one u podstaw jego późniejszego sukcesu. Kilkadziesiąt lat działalności na rynkach finansowych przyniosło mu gigantyczną fortunę (25. miejsce na liście najbogatszych ludzi świata), która pozwoliła na realizację jego szeroko zakrojonych projektów. Dziś George Soros to jeden z największych filantropów naszej planety oraz wielki orędownik idei demokratycznych. Spełnia również swoje ambicje pisarskie, spod jego ręki wyszło już siedem książek, w których debatuje nad zgubnym wpływem rozpasanego kapitalizmu (zarzuca mu się w tym temacie hipokryzję, czemu trudno się dziwić), krytykuje procesy globalizacyjne czy rozprawia o samodestrukcyjnej polityce administracji Busha (Soros jest zatwardziałym zwolennikiem Partii Demokratów). George Soros wywołuje jednak sporo kontrowersji. Często odgrywa pierwszoplanowe role w rozmaitych teoriach spiskowych. Zarzuca mu się próbę obalania rządów, niszczenia gospodarek azjatyckich czy nawet przewodzenie światowej masonerii. Sprzyja temu jego członkostwo w Klubie Bilderberg oraz wypowiedzi w stylu „Jestem aniołem, który chce naprawić ten świat”(powiedziane podczas WEF w Davos). O Sorosie można napisać wielotomową książkę, dlatego w niniejszym wpisie skupię się na jego działalności inwestycyjnej, a i tę ograniczę (z małymi wyjątkami) do rynków walutowych.

Autorski pogląd na rynek walutowy

George Soros, chociaż w swojej karierze inwestował w praktycznie każdą klasę aktywów (profil inwestycyjny funduszu Quantum Fund określa jako global macro – odsyłam do wpisu nr 1), zasłynął przede wszystkim ze spektakularnych zagrań na rynku walutowym. Uważał on, że dany stan tego rynku wynika nie tylko z czynników o charakterze makroekonomicznym, geopolitycznym czy też psychologicznym, ale również z transakcji samych inwestorów zaangażowanym na nim. Co prawda skala zaangażowania musiała być odpowiednio wysoka, aby ten wpływ był zauważalny, niemniej jednak dla inwestorów pokroju Sorosa skala transakcji nie stanowiła większego problemu.

Wskazywał też na ciekawą zależność pomiędzy prowadzoną przez rząd polityką monetarną i fiskalną a zachowaniem kursu walutowego. W sytuacji, gdy mamy do czynienia z mocno ekspansywną polityką fiskalną przy jednoczesnym zaostrzaniu polityki pieniężnej, waluta danego państwa cechuje się znaczącym umacnianiem. Spostrzeżenie to pozwoliło mu zająć mnóstwo niezwykle zyskownych długich pozycji na walutach w latach 80-tych i 90-tych.

Mistrz walutowej spekulacji

Swój pierwszy fundusz hedge, Quantum Fund, George Soros założył w roku 1969. W początkowej fazie swojego działania inwestował on w spółki śmieciowe, często znajdujące się na skraju bankructwa. Dzięki sporemu wyczuciu w doborze przedsiębiorstw do portfela, oraz pewnej dozie szczęścia, w dość krótkim czasie udało mu się zebrać kapitały wystarczające, by na poważnie trząść rynkiem (przy czym należy jeszcze raz podkreślić, że pieniądze miały być jedynie narzędziem do zdobycia pozycji pozwalającej mieć prawdziwy wpływ na otaczający go świat). Posiadając odpowiednią bazę kapitałową, Soros zaczął wcielać w życie swoje teorie dotyczące rynków walutowych. Jego fundusz odniósł w tym zakresie sporo dużych sukcesów, jednak o jednym z nich było szczególnie głośno.

Pogrom funta brytyjskiego

soros i funt

Czy jeden człowiek może pokonać Bank Centralny wiodącej gospodarki z państwa rozwiniętego? Okazuje się, że jak najbardziej tak. W roku 1990 Wielka Brytania wkroczyła do systemu ERM (Europejski Sytem Walutowy), co oznaczało, że jej waluta została na stałe powiązana z innymi walutami z krajów europejskich (wahania kursów musiały się mieścić wewnątrz 6%-owych widełek), w tym z Niemcami i ich ówczesną marką. Zwróciło to uwagę uczestników rynków walutowych, ponieważ był to okres dość znaczącej rozbieżności w kondycji obu gospodarek. Kurs odniesienia wynosił natomiast 2,95 i był powszechnie uważany za fundamentalnie zawyżony. Brytyjczycy, którzy w swojej polityce pieniężnej często podążają za Stanami Zjednoczonymi, utrzymywali wtedy niski poziom stóp procentowych, co nakręciło wysoką inflację. Późniejsze podwyżki stóp na niewiele się w tej kwestii zdawały. Również pozostałe dane makroekonomiczne nie prezentowały się najkorzystniej. Na tym tle gospodarka niemiecka była naoliwioną maszyna pracującą na najwyższych obrotach. W takich okolicznościach utrzymywanie kursu w określonych widełkach było mocno utrudnione i wymagało sporej dozy interwencji ze strony Bank of England, bowiem kurs funta był znacząco przewartościowany. Wielu inwestorów przyglądało się tej sytuacji z zaciekawieniem, wielu też objęło sporo krótkich pozycji na funcie. Ciekawymi transakcjami (czysto spekulacyjnymi) było pożyczanie funtów brytyjskich w celu nabycia w zamian marek niemieckich. Przy znacznej dewaluacji funta, zakupione marki sprzedawaliby za większą (niż wcześniej pożyczonych) ilość funtów. Jak się okazało dewaluacja ta miała faktycznie nadejść.

Dokładnie 16-ego września roku 1992, w środę nazywaną później czarną, funt, po całodniowej walce o utrzymanie, w końcu się ugiął pod naporem rynku i wypadł z ERM. Soros przygotowania do ofensywy zaczął już wiosną, kiedy to pożyczał funty, by sprzedawać je za marki i francuskie franki. We wtorek 15-ego września, przepuścił pierwszy poważny atak, po którym funt spadł blisko dolnych ograniczeń mechanizmu. Środowy poranek to początek emocjonującego wyścigu. Z jednej strony mieliśmy spekulantów (z Quantum Fund na czele) wyprzedających olbrzymie ilości funta. Z drugiej zaś strony stał z kolei Bank of England, który kupował go na niespotykaną skalę. Podobno wartość pojedynczego skupu wynosiła 300 milionów funtów, a BoE dokonywał takich skupów każdej godziny. Wielkość imponująca, jednak to obóz sprzedających był zawsze o krok do przodu. Cały manewr przeprowadzony przez Quantum polegał na pożyczeniu znacznej ilości funta w celu sprzedaży przy kursie niższym. Następnie znów kupował walutę i znów sprzedawał po kolejnym spadku kursu, a operację tę powtarzał praktycznie co kilka minut. Bank Of England postanowił jednak walczyć. Widząc, że operacje na rynku walutowym na niewiele się zdają, wytoczył cięższe działa. O godzinie 10:30 ogłosił podniesienie stopy referencyjnej z (już i tak wysokich) 10 do 12 procent z zapowiedzią podjęcia wszelkich niezbędnych kroków w celu obrony waluty. Soros odczytał to jednak jako słabość i sprzedawał jeszcze więcej funtów. Sytuacja stawała się coraz bardziej dramatyczna. Ówczesny brytyjski premier, John Major, spędził na rozmowach z Bundesbankiem kilka godzin tego dnia próbując przekonać Helmuta Schlesingera (prezesa Bundesbanku) do obniżenia przez Niemcy stóp procentowych, co pozwoliłoby na chwilę oddechu. Schlesinger pozostawał jednak nieugięty. Negocjacje dotyczące obniżenia stóp odbywały się już kilkukrotnie od momentu wejścia Wielkiej Brytnii do ERM, jednak Niemcy pozostawali zwolennikami raczej przeprowadzenia dewaluacji funta.

Brytyjczycy byli jednak uparci. John Major stwierdził, że w takim razie poradzą sobie sami i zadecydował o kolejnej podwyżce stóp, tym razem do 15%. Przez rynki przeszła fala zdumienia, jednak sprzedający nadal pozostawali w przewadze, a sam Soros podwoił swoje pozycje. Na koniec dnia kurs funta już był ponad 8% poniżej poziomu referencyjnego dla ERM, a kanclerz Wielkiej Brytanii ogłosił podczas wieczornej konferencji, że Wielka Brytania zawiesza swoje członkostwo w ERM. George Soros i jego fundusz zakończyli ten dzień o ponad miliard dolarów bogatsi i zyskali międzynarodową sławę.

funt do DM

Chociaż historia ta pamiętana jest przede wszystkim ze względu na człowieka, który złamał Bank Anglii, warto jednak mieć w świadomości szersze implikacje „czarnej środy”. Obnażyła ona słabości systemu ERM, który wiążąc waluty państw przeżywających poważne problemy ekonomiczne do bardzo wówczas silnej niemieckiej marki, wymusił na bankach centralnych tych państw regularne interwencje. Z drugiej strony mogliśmy zobaczyć siłę uczestników rynku walutowego, którzy widząc sztuczne utrzymywanie walut na przewartościowanym dla nich poziomie, potrafili sprowadzić ich kurs do poziomu równowagi. Innymi słowy, aby mieć silną walutę należy mieć wpierw silną gospodarkę, w innym razie rynek prędzej czy później ją zweryfikuje.

Soros podobne operacje wykonał w tym czasie na włoskiej lirze oraz hiszpańskiej pesecie. W obu przypadkach odbyło się to jednak na mniejszą skalę i banki centralne tych państw decydowały się na dewaluacje swojej waluty, co pozwalało na utrzymanie kursów w ramach systemu ERM.

Polowanie na tygrysy

tygrysy

W latach 90-tych Soros zasłynął również z gry przeciwko azjatyckim tygrysom. Azjatyckie tygrysy stanowiły grupę dynamicznie rozwijających się gospodarek wschodzących z Dalekiego Wschodu. Zaliczano do nich Tajwan, Koreę Południową, Singapur, Malezję i Tajlandię. Przyciągały one gigantyczne kapitały zagraniczne, wabiąc inwestorów wysokimi stopami procentowymi. Stały napływ kapitałów mocno wywindował ceny aktywów na rynkach w tych państwach, ale też znalazł swoje przełożenie na gospodarkę realną. Wzrost PKB w azjatyckich tygrysach utrzymywał się przez kilkanaście lat na średniorocznym poziomie niemal dwucyfrowym. Dla Sorosa była to jedna wielka pęczniejąca bańka spekulacyjna, a tamtejsze waluty uważał za całkowicie przewartościowane. Dlatego postanowił zająć olbrzymie pozycje krótkie na rynku walutowym. Wielu inwestorów-spekulantów poszło w jego ślady i masowa wyprzedaż spowodowała kilkudziesięcioprocentowe deprecjacje lokalnych walut (np. Tajski baht spadł w ciągu kilku tygodni o 50% w stosunku do USD) i przyniosła funduszowi Sorosa kolejne miliardy.

Drobne potknięcia

Chociaż kariera inwestycyjna Sorosa to głównie pasmo imponujących sukcesów (jego fundusz od początku istnienia uzyskał średnioroczną stopę zwrotu na niewiarygodnym wręcz poziomie 30%, przytrafiło mu się kilka wpadek. W roku 1987, w czasie październikowego krachu na rynku akcji, Soros posiadał bardzo duże udziały w wiodących spółkach japońskich. Pomimo niepokojących sygnałów płynących od kilku dni, jego analitycy uważali, że japońskiej gospodarce raczej nic nie grozi. Wtedy nadszedł Black Monday i Soros stracił w ciągu kilku dni ponad pół miliarda dolarów. Inną chybioną inwestycją było zaangażowanie w Swiazinwest – rosyjską spółkę z branży telekomunikacyjnej. Jego pakiet udziałów opiewał na 1,8 mld dolarów, nabył go w roku 1997. Delikatnie mówiąc, Swiazinwest nie radził sobie najlepiej i gdy w roku 2004 Soros postanowił wyjść z inwestycji, otrzymał za swoje udziały niecałe 700 mln.

soros2

George Soros to postać ikoniczna. Człowiek, który dorobił się gigantycznej fortuny, ale też gigantyczne środki przekazał na działalność filantropijną. Wspierał ruchy demokratyczne w państwach komunistycznych, pomagał czarnoskórym obywatelom RPA dostać się na uczelnie wyższe czy też przekazywał ogromne kwoty na rzecz organizacji walczących z dyskryminacją rasową i płciową. Zainteresował się również naszym krajem, gdzie założył Fundację Batorego: organizację charytatywną wspierającą ruchy obywatelskie i działającą w imię poprawy jakości demokracji w Polsce. Z drugiej strony, historia inwestycji George’a Sorosa ukazuje koszt społeczny jaki pociąga za sobą wzbogacenie się jednostki. Wspomniane wcześniej operacje na Dalekim Wschodzie są tego najlepszym przykładem. Międzynarodowy Fundusz Walutowy z pomocą Banku Światowego, chcąc ocalić przed upadkiem instytucje finansowe w Tajlandii wydał ponad 20 miliardów dolarów, a spadki na tamtejszej giełdzie sięgnęły 75 procent co mocno zubożyło obywateli tego kraju. Krach na rynkach kapitałowych przetoczył się przez praktycznie cały region. Aby ratować sytuację, rządy państw dokonywały olbrzymich inwestycji bezpośrednich na giełdach, czego efektem było upaństwowienie jednych z największych światowych korporacji (np. HSBC stało się własnością skarbu Państwa Hongkongu, który wydał blisko 20 mld na rynkach kapitałowych). Kryzys wśród tygrysów azjatyckich doprowadził do bankructwa wielu przedsiębiorstw, wywindował bezrobocie do niebiepiecznych społecznie poziomów i stał się źródłem masowych strajków, które pochłonęły ofiary liczone w tysiącach. Ciężko uznać, iż inwestorzy pokroju George’a Sorosa nie mieli w tym żadnego, choćby niezamierzonego, udziału.

Albert Trąpczyński

albert.trapczynski@efixdm.pl

Departament Doradztwa Inwestycyjnego

EFIX Dom Maklerski

Oceń artykuł:

1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdki (1 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Loading...

Exeria

Zobacz także:
Zobacz wszystkie

Notowania

Kalendarium

Zobacz więcej »

Statystyki sesji / mapa nastrojów

Kto czyta, nie traci

Wyrażam zgodę na przetwarzanie...

Wyrażam zgodę na przetwarzanie, w tym także w przyszłości, przez EFIX Dom Maklerski S.A. z siedzibą w Poznaniu (61-896), przy ul. Towarowa 35, moich danych osobowych wskazanych w powyższym formularzu, w celach marketingowych, zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz.U. z 1997, Nr 133, poz. 883, z późn. zm.). Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Oświadczam, że zostałem/-am poinformowany/-a o przysługującym mi prawie wglądu do swoich danych osobowych, ich poprawiania i kontroli. Zgoda w każdym czasie może być odwołana.

Wyrażam zgodę na przesyłanie...

Wyrażam zgodę na przesyłanie, środkami komunikacji elektronicznej, informacji handlowych przez EFIX Dom Maklerski S.A., na podany przeze mnie adres e-mail, zgodnie z ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną z dnia 18 lipca 2002 roku.