02.06.2016

Komentarz z rynku towarowego

Pokonanie przez ropę naftową kolejnego okrągłego poziomu cenowego (tj. 50 USD/bbl) zdaje się konsekwentnie podtrzymywać założenie, że zmierzamy do realizacji średniorocznej prognozy. Tę zaś analitycy po obu stronach Atlantyku niemal konsensualnie określili w przedziale 55 – 60 dolarów za baryłkę. Obserwowane od lutego dynamiczne podnoszenie się rynku paliwowego (w maju WTI +8,8%, Brent +7,9%) spowodowało, że na przełomie pierwszego i drugiego kwartału br. – pojawiły się pierwsze śmielsze opinie, że do końca 2016 r. ropa może kosztować nawet powyżej 80 USD/bbl.

O ile segment paliwowy zdawał się w maju zupełnie “ignorować” umacniającego się dolara, to dla złota oraz innych metali szlachetnych aprecjacja “zielonej waluty” wpisywała się już  w spadki. W maju kurs złota obniżył się o –5,8% (w sieci, spadek do 1217,65 USD/oz) i –5,7% (na fixingu, regres do 1212,10 USD/oz). Jeszcze więcej straciło na wartości srebro: –8,5% w sieci (spadek do 16,00 USD/oz) oraz –10,0% na fixingu (spadek do 16,06 USD/oz). Z kolei notowania platyny spadły w sieci o –9,3%, a na fixingu o –7,6%. Najwięcej w tej grupie towarowej potaniał w sumie pallad, bo w handlu sieciowym o – 11,9%, a na  fixingu o –13,5%. Można zatem odnieść wrażenie, że ani możliwość Brexitu, ani ekscentryczna postać kandydata Republikanów na prezydenta USA nie generują takich “asekuracyjnych” zachowań, jak przedstawiają to podręczniki (syndrom bezpiecznego portu). Chyba, że rynek przestraszył się załamania popytu azjatyckiego. W Indiach
i w Chinach w pierwszym kwartale br. w porównaniu z analogicznym okresem 2015 r. popyt na złoto obniżył się odpowiednio: o –41% i o –15%. Trzeba jednak dodać, że w okresie styczeń – marzec zakupy złota ogółem – wzrosły i to nawet wyraźnie, bo o +17,0%.

Mega popytu dokonywano w jedynym praktycznie obszarze inwestycyjnym, tj. po stronie ETF-ów, gdzie zapotrzebowania na “żółty metal” wyniosło – uwaga – przeszło 300%! W czerwiec wchodzimy z wiadomym “bagażem” czekającego nas wydarzenia referendalnego na Wyspach oraz wyborów parlamentarnych w Hiszpanii. Powodów do poprawy notowań nie powinno więc zabraknąć, choć otwartą kwestią pozostaje ciągle dolar.

Spadkowe ruchy, poza cynkiem (+1,3%), obserwowaliśmy także na rynku metali przemysłowych. I tak w maju: aluminium (–5,4%), cyna (–5,9%), cynk (+1,3%), miedź (Nowy Jork: –7,9%, Londyn: –5,6%), ołów (–4,6%). Inaczej mówiąc powrócił jakby pesymizm co do koniunktury w przemyśle, lecz z drugiej, taki słaby rynek metali często potrafi zaskoczyć i podnieść się jakby sam z siebie. Czy już w czerwcu?

Nieco inaczej maj wypadł na rynkach towarów rolno – spożywczych. Wśród zbóż drożało w sumie tylko to – co ma dobre lub bardzo dobre “story” – jak soja (fasolka: +3,3%, mączka: +14,1%). W nieco mniejszym już stopniu  kukurydza (+3,5%), gdzie jednak chiński popyt oraz pewne impulsy bioetanolowe też zapewne zrobiły swoje. W przypadku pszenicy: –4,8% (“zwykła”) i –2,9% (Kansas) oraz ryżu (–1,1%) omawiany okres zakończył się “pod kreską”.  Efekty eksportowe popchnęły natomiast w górę ceny wołowiny (młode woły: +4,4%, bydło: +1,7%), zaś wieprzowina, która jest najbardziej pożądanym (cenowo) mięsem w dopiero co rozpoczętym sezonie amerykańskiego grillowania, w maju była pozostała na minusie (–1,1%).

Najwięcej przysłowiowego “koloru zielonego” zobaczyliśmy w “koszyku mokka”. Wprawdzie kakao straciło na wartości –5,1 %, ale – jak nieraz pisaliśmy o tym na tych stronach – ma ono teraz raczej słabe “fundamenty”, a do jesiennych afrykańskich, a de facto światowych zbiorów (ok/3/4 globu) jest jeszcze sporo czasu. Na plus wyszły za to majowe notowania kawy (Arabika: +1,4%, Robusta: +4,2%. Do końca się nie dowiemy na ile było to spowodowane realnym popytem, a na ile z tym, co się obecnie dzieje w życiu społeczno – politycznym Brazylii. Za takim bardziej “destabilizującym aspektem”  (tj. potencjalny paraliż kraju) przemawiać mogłyby rosnące również mocno ceny cukru, zwłaszcza trzcinowego (w maju: +7,2%, biały: +2,8%) oraz dwucyfrowa dodatnia – majowa stopa zwrotu z mrożonego koncentratu soku pomarańczowego (+11,8%). Wszystkiego w Brazylii, tj. kawy, cukru i cytrusów rośnie przecież po ok. 1/3.

Niezbyt przekonywujące dane z gospodarki USA studziły majowe notowania bawełny (–0,7%), lecz ostatnią sesję tego miesiąca kończyła ona przy 63,91 USc/lb. Jakby nie było powyżej poziomu “twardego dna” – wynoszącego, jak się dość powszechnie uważa 60 centów za funt.

Wojciech Szymon Kowalski

EFIX Dom Maklerski SA

Oceń artykuł:

1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdki (Brak ocen)
Loading...

Zobacz także:
Zobacz wszystkie

Notowania

Kalendarium

Zobacz więcej »

Statystyki sesji / mapa nastrojów

Kto czyta, nie traci

Wyrażam zgodę na przetwarzanie...

Wyrażam zgodę na przetwarzanie, w tym także w przyszłości, przez EFIX Dom Maklerski S.A. z siedzibą w Poznaniu (61-131), przy ul. Abpa. A. Baraniaka 88A, moich danych osobowych wskazanych w powyższym formularzu, w celach marketingowych, zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz.U. z 1997, Nr 133, poz. 883, z późn. zm.). Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Oświadczam, że zostałem/-am poinformowany/-a o przysługującym mi prawie wglądu do swoich danych osobowych, ich poprawiania i kontroli. Zgoda w każdym czasie może być odwołana.

Wyrażam zgodę na przesyłanie...

Wyrażam zgodę na przesyłanie, środkami komunikacji elektronicznej, informacji handlowych przez EFIX Dom Maklerski S.A., na podany przeze mnie adres e-mail, zgodnie z ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną z dnia 18 lipca 2002 roku.