12.09.2016

Komentarz tygodniowy z rynku towarowego (12- 09 – 2016)

Wraz z końcem okresu urlopowego, który w największej gospodarce świata na dobre zaczyna się po pierwszym wrześniowym poniedziałku (Labor Day) nastało oczekiwane ożywienie na rynkach towarowych. Cezura dla amerykańskiej kanikuły zbiegła się w tym roku z zawartym w jej przededniu porozumieniem o instytucjonalnej współpracy pomiędzy Arabią Saudyjską a Rosją. Ów “pakt” branżowej zgody, obejmuje m.in. współpracę w zakresie technologii wydobywczo – przetwórczych, a także monitoring sytuacji rynkowej i wypracowywanie wspólnych rekomendacji dla kierunków realizowanej polityki paliwowej. Biorąc pod uwagę dominującą pozycję Saudyjczyków w OPEC można stwierdzić, iż rzeczone porozumienie de facto rozciąga się na co najmniej 40 % globalnej podaży ropy. W minionym tygodniu kurs ropy WTI wzrósł o +3,4 % (do 45,72 USD/bbl), a Brent o +2,6 % (do 47,86 USD/bbl). Lekką progresję odnotował zeszłotygodniowy kurs złota (w sieci: +0,2 %, na fixingu: +0,4 %) a dużo większą, niemal zwyczajowo – srebro (sieć: +2,6 %, fixing:+3,5 % ). Oba te metale, zakończyły ubiegły tydzień na londyńskim fixingu z kursami wynoszącymi, odpowiednio: 1330,85 USD/oz i 19,41 USD/oz, mają korzystne pro-wzrostowe perspektywy, i to, co warto podkreślić bez względu na ewentualną progresję stóp procentowych (w mojej ocenie do wyborów prezydenckich w USA powinny pozostać na niezmienionym poziomie). “Biały metal” kosztował w ubiegłym tygodniu już 19,93 USD/oz, chyba więc można się spodziewać, że “pęknięcie” 20 dolarów będzie miało miejsce najdalej na przełomie III i IV kwartału. Również dwa pozostałe, tzw. “automobilowe” metale szlachetne, tj. platyna (sieć: –0,1 %, fixing:+3,4 %) i pallad (sieć: –0,6 %, fixing:+3,5 %) wykazały, jak widać na “benchamrkowym” rynku londyńskim, bardzo wyraźną progresję. Znaczną zmienność co do kierunku kursów wykazał zeszłotygodniowy segment metali przemysłowych. “Nad kreską” znalazły się: cyna (+2,3 %), miedź (Nowy Jork: +0,5 %, Londyn: +0,02 %) i nikiel (+5,5 %), pod nią zaś: aluminium (–1,3 %), cynk (–0,8 %), oraz ołów (–1,3 %). Generalnie metale kolorowe od kilku miesięcy wyglądają zupełnie nieźle, lecz poza Red One rynek ten jest jedynie domeną wielkich graczy branżowych i finansowych. Powakacyjne ożywienie zaobserwowaliśmy także na większości rynkach towarów rolno – spożywczych. W największym stopniu odnosi się to do silnie przecenionych w ostatnim okresie, pod wpływem czynników podażowych (urodzaje + pełne magazyny) zbóż. Zyskiwały bowiem, i to niekiedy sporo pszenica (Kansas: +10,1 %, “zwykła” tylko: +1,0 %), kukurydza (+3,9 %), soja (fasolka: mączka: ) i ryż (+3,6 %). Na parkietach, gdzie handluje się “mięsem czerwonym” zyskały w omawianym czasie jedynie kontrakty na bydło (+2,8 %), młoda wołowina (–1,4 %) i tusze wieprzowe (–3,7 %) znów znacznie traciły. Z kolei w “koszyku mokka” mocny spadek cen dotknął kakao (–5,0 %), co jednak nie powinno dziwić, gdyż w formułowanych na tych stronach opiniach od dłuższego już czasu zwracano uwagę, że jest on zbyt drogie. Zbliżające się natomiast w przyszłym miesiącu żniwa w Afryce, niepokojących sygnałów póki co nie wysyłają. Progresję wykazała zaś kawa (Arabica:+0,1 %, Robusta: +2,4 % – efekt nadmiernych deszczy w Wietnamie), niemniej także w odniesieniu do “czarnego napoju” warto pamiętać, iż sygnały fundamentalne cechuje spory rozziew, przede wszystkim w kwestii faktycznej wielkości zbiorów w Brazylii. Pozwala to nawet stwierdzić, że w tych dniach oglądaliśmy coś na kształt fundamentalnej refleksji względem całej tej grupy towarów, bo “przystopował” również cukier (trzcinowy: –1,1 %, biały: 0,0 %), któremu tak naprawdę nie zagrażają ani czynniki pogodowe (w Ameryce Południowej oraz w Indiach), ani tym bardziej deficyt, gdyż w poprzednich sezonach zgromadzono go naprawdę sporo. Z podobnych fundamentalnych względu zastanawia więc silna zwyżka notowań kontraktów na mrożony koncentrat soku pomarańczowego (+5,6 %), któremu nie wyrządziły szkód zarówno burze (Floryda), jak i też jakieś inne zakłócenia pogodowe w Brazylii. W tej sytuacji można powiedzieć, iż rynek cytrusów zwyczajowo “chadzający” swoimi drogami ciągną w górę czynniki głównie spekulacyjne. Podobną interpretację można zastosować do drożejącej w ubiegłym tygodniu bawełny (+1,8 %). Z drugiej strony, nie można wykluczyć, że sok pomarańczowy i bawełna zyskują w kontekście oczekiwanej wreszcie poprawy koniunktury w gospodarce amerykańskiej.

Wojciech Szymon Kowalski
EFIX Dom Maklerski SA

Oceń artykuł:

1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdki (1 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Loading...

Zobacz także:
Zobacz wszystkie

WIG na koniec 2017 roku wyniesie: