19.09.2016

Komentarz tygodniowy z rynku towarowego (19 – 09 – 2016)

Niezłe w sumie samopoczucie z jakim rynki finansowe zdawały się wchodzić we wrzesień, spotkało się z powakacyjną rzeczywistością, czyli przede wszystkim z obawami, co do losów politycznych kraju o największej gospodarce świata. Do końca wyścigu o Biały Dom zostały już niespełna dwa miesiące. Ów dyskomfort wywołany towarzyszącą niepewnością przełożył się na ,,szerokie” reakcje pro-sprzedażowe, które wyraźnie objęły także sporą cześć rynków towarowo – surowcowych.

W rezultacie widzieliśmy silną ubiegłotygodniową przecenę notowań ropy naftowej(WTI: –5,4 %, Brent: –3,8 %), której bezpośrednią przyczyną miała być opinia Międzynarodowej Agencji Energi, o oddalającej się perspektywie zrównoważenia się globalnego rynku paliwowego. W ocenie tej instytucji miałaby ona nastąpić nie wcześniej niż w drugiej połowie 2017 r. Im bliżej jednak było zamknięcia piątkowego handlu, które ostatecznie zrealizowało się przy poziomach wynoszących odpowiednio: 43,23 USD/bbl i 46,02 USD/bbl, tym reakcje uczestników rynku stawały się bardziej stonowane. Najwyraźniej wracała refleksja. Analitycy Goldmana Sachsa mogą rzecz jasna trwać przy swoich (oficjalnych) prognozach, zakładających, że cena ropy w przedziale 45 – 50 dolarów za baryłkę, jest tą bliską równowagi, lecz trzeba pamiętać, iż nie jest to kurs satysfakcjonujący – ani Rosjan, ani OPEC, ani też pułap zadowalający większość zachodnich paliwowych koncernów, nie mówiąc już amerykańskich łupkarzach, czyli “frakersach”. Powracając jeszcze w tym kontekście do gospodarki Stanów Zjednoczonych widać, że niskie ceny paliw nie koniecznie nakręcają koniunkturę w tamtejszym handlu detalicznym, a na pewno nie na tyle, jak do niedawna jeszcze sądzono.

Z drugiej strony, można i powinno się zadać pytanie co by się działo gdyby paliwa (i żywność) były znacząco wyższe? Scenariusz dekoniunktury też mógłby bowiem wydawać się dość prawdopodobny, przede wszystkim dlatego, że głównym problemem USA jest jakość tamtejszego rynku pracy. Wspomniany impuls zeszłotygodniowego pesymizmu dotknął też rynek złota i w ogóle metale szlachetne. “Żółty metal” w zależności od miejsca odczytu stracił od –1,3 % (fixing) do –1,7 % (fixing), ten “biały”, czyli srebro: –1,4 % (sieć) i –2,5 % (fixing), zaś oba tzw. “automobilowe” (za względu na ich wykorzystywanie), w sumie jeszcze więcej. W przypadku platyny było to –4,4 % (sieć) i –3,9 %, palladu: –0,1 % (w sieć) i –3,2 % (w ramach fixingu). Sporym wydarzeniem na rynku złota było też wystąpienie Nouriela Roubiniego podczas dorocznego spotkania organizowanego przez CME Group. Popularny “Doktor Doom”, wskazywał na odwrotną historycznie korelacje cen złota oraz oczekiwań co do zaostrzenia polityki monetarnej, gdzie obserwowany spadek cen żółtego metalu odczytywany ma być jako wskaźnik wyprzedzający ruch Rezerwy Federalnej. Oczekuje on zatem szybszego niż spodziewają się rynki podnoszenia stóp procentowych przez FED, które “przy okazji” ma spychać notowania kruszcu, i to nawet pod próg 1000 USD/oz. Poza tym, zakłada on również, iż złoto w obliczu możliwych turbulencji nie odegra roli “bezpiecznego portu”. Powyższa opinia wpływowego ekonomicznego celebryty jest na pewno warta uwagi, ale nie koniecznie przekonywująca, głównie ze względu na rzeczone powyżej strukturalne problemy rynku pracy za Atlantykiem. Popularność Berniego Sandersa i jego poglądów politycznych jest w tym zakresie, jeszcze jednym bardzo czytelnym symptomem.

Odwrotnie w dużej mierze, a zatem na przekór większości metali szlachetnych i kolorowych zachowywała się w trakcie minionego tygodnia miedź (Nowy Jork: +3,3 %, Londyn:+2,3 %) oraz ołów (+1,6 %). Oczekiwane przez nas sygnały o wsparciu dla notowań Red One ze strony Chin, okazały się jak najbardziej trafne. Dla pozostałych metali kolorowych ubiegły tydzień był już dużo słabszy, gdyż “dostosowały” się on do dominujących pesymistycznych nastrojów I tak: aluminium (–1,1 %), cyna (–1,9 %), cynk (–3,6 %), nikiel (–6,5 %). O tym, że obserwowana przecena mogłaby być dobrą okazją do zakupów (zwłaszcza dla przemysłu i wielkich graczy finansowych) możemy się przekonać nawet już w tym tygodniu. Większą zmienność kierunków oglądaliśmy na rynkach towarów rolno – spożywczych. W stosunkowo najmniejszym stopniu odnosi się to do parkietów zbożowych, gdzie jedynie w poprzednim tygodniu drożał ryż (+3,1 %) oraz połowicznie pszenica (,,zwykła”: +0,2 %, Kansas: –0,3 %), natomiast kukurydza (–1,1 %) i soja (fasolka: –1,4 %, mączka: –1,1 %) “znalazły się pod kreską”. Rynek zbożowy zdaje się być mimo wszystko bliski poziomów, przy których trzeba się już poważnie zastanawiać czy aby “fundametalny” potencjał spadków nie jest już bliski wyczerpania. Podobnie można myśleć o powiązanym ze zbożami rynkiem wołowiny, który w omawianym okresie jakby się podniósł (młode woły: +1,3 %, bydło: +3,5 %), w przeciwieństwie jeszcze do wieprzowiny, której nadmiar spowodował, że dosłownie zanurkowała (–17,3 %). W tym tygodniu tusze wieprzowe powinny choćby ze względów “mechanicznych” jakoś się odbić.

Ciekawie, ale w znaczeniu, że zastanawiająco – zachowywał się w minionym tygodniu ,,koszyk mokka”. O +2,1 % urósł rynek kakao, co stało się w następstwie informacji o tym, że znaczna cześć tegorocznych plonów na plantacjach Wybrzeża Kości Słoniowej miała zostać zakontraktowana. Stało się to chyba pod wpływem wcześniejszych wieści o problemach starzenia się drzewostanu w Ghanie, o czym swego czasu już też była mowa. Po wzrostowej stronie pojawił się również cukier (biały: +7,3 %, trzcinowy aż 9,1 %), w tym przypadku na jego notowania mocno podziałały wieści na temat wydajności w przetwórstwie trzciny cukrowej w Brazylii. W tych dniach rynek cukru chyba się jednak uspokoi, ponieważ pogoda zarówno w Brazylii, jak i na plantacjach Ameryki Środkowej jest jak najbardziej zadowalająca. Podobne sygnały napływają również z Azji, gdzie układ monsunów w Indiach zdecydowanie sprzyja uprawom, tak pozytywnie z pogodą dzieje się w Tajlandii. Dobre warunki pogodowe, lecz przy nieustających spekulacjach: czy zbiory w Brazylii zamkną się ostatecznie wielkością mniejsza lub większą niż 50 mln worków, skutkowały spadkiem cen kawy Arabica (–1,8 %). Z kolei sprzyjająca aura w Wietnamie przyczyniła się do zwyżki cen pośledniejszej Robusty (–1,3 %), jak więc widać rynek “czarnego napoju” ciągle jest bardzo chimeryczny. O –0,2 % obniżyły się ceny kontraktów na mrożony koncentrat soku pomarańczowego. Na pogodę ani na Florydzie, ani w Brazylii nie można wprawdzie narzekać, lecz notowania te znajduje się pod silną presją efektów wywołanych chorobami ekologicznymi. Jest to równocześnie główna przyczyna tego, że cytrusowe kontrakty urosły na przestrzeni minionych 12 miesięcy o ponad +40 %. Regresem na poziomie –2,5 % zakończyły zeszły tydzień ceny bawełny. Największy na to wpływ miały nawet nie tyle uspokajające o wielkości zbiorów komunikaty z Teksasu, co przede wszystkim pewna słabość detalicznego segmentu konsumenckiego w USA. Bez silnej gospodarki amerykańskiej cenom bawełny niemal historycznie – zawsze było ciężko.

Wojciech Szymon Kowalski
EFIX Dom Maklerski SA

Oceń artykuł:

1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdki (1 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Loading...

Zobacz także:
Zobacz wszystkie

Notowania

Kalendarium

Zobacz więcej »

Statystyki sesji / mapa nastrojów

Kto czyta, nie traci

Wyrażam zgodę na przetwarzanie...

Wyrażam zgodę na przetwarzanie, w tym także w przyszłości, przez EFIX Dom Maklerski S.A. z siedzibą w Poznaniu (61-131), przy ul. Abpa. A. Baraniaka 88A, moich danych osobowych wskazanych w powyższym formularzu, w celach marketingowych, zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz.U. z 1997, Nr 133, poz. 883, z późn. zm.). Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Oświadczam, że zostałem/-am poinformowany/-a o przysługującym mi prawie wglądu do swoich danych osobowych, ich poprawiania i kontroli. Zgoda w każdym czasie może być odwołana.

Wyrażam zgodę na przesyłanie...

Wyrażam zgodę na przesyłanie, środkami komunikacji elektronicznej, informacji handlowych przez EFIX Dom Maklerski S.A., na podany przeze mnie adres e-mail, zgodnie z ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną z dnia 18 lipca 2002 roku.

Jak oceniasz rosnące zainteresowanie Bitcoinem?