07.08.2017

Komentarz tygodniowy z rynku towarowego (07–08–2017)

Zdezorientowanie. Tak w najkrótszy sposób można oddać nastroje jakie panują na rynku ropy naftowej u progu sierpnia. W rezultacie miniony tydzień skończył się “dryfem” z minimalnym spadkiem notowań, w przypadku WTI wyniósł on: –0,1% (spadek do: 49,58 USD/bbl), a Brent: –0,2 % (spadek do 52,42 USD/bbl). Osobiście podzielam pogląd, że tym co zadecyduje o kursie paliw w trakcie najbliższych dni, a być może nawet w całym sierpniu, to siła lub słabość amerykańskiej waluty. Gros czynników, które stały za ok. +8% progresją notowań w ubiegłym miesiącu jest już uwzględniona w cenach. Z tego względu trend boczny brzmi przekonująco, pod warunkiem jednak, że nic ekstremalnego się nie wydarzy. Póki co – sierpień to miesiąc tradycyjnego wakacyjnego spowolnienia,a fundusze hedgingowe do zajmowania długich pozycji jeszcze się nie chyba nie kwapią.

Bardziej prowzrostowe oczekiwania kierować można chyba w stronę rynku złota (sieć: –0,8%, fixing: –0,5%), zwłaszcza w obliczu uaktywniających się ciągle różnych czynników geopolitycznych, gdzie np. stosunki USA – Rosja istotnie się ochłodziły. Poza tym warto też zwrócić uwagę, że reakcja rynku na czwartkowy odczyt danych Światowej Rady Złota o popycie na kruszec w drugim kwartale (–10%), a zarazem w pierwszym półroczu (–14%), nie była gwałtowna. Za rzeczonym regresem stało tąpnięcie w zakupach po stronie EFT, które w pomiędzy kwietniem a czerwcem br. wykazały saldo 56 ton, podczas, gdy w tym samym okresie przed rokiem ich poziom zaangażowania netto to: 237 tony. Efekt wysokiej bazy spowodował, że cały segment inwestycyjny skurczył się w II kw. o –34%. Jego stabilizatorem okazały się istotne zakupy sztabek i monet (+13%), które były rezultatem aktywnych zakupów w Azji (Chiny, Indie). Pozytywnie na rynek mogły podziałały też wzrastające w II kw. br. zakupy jubilerów (+8%), generujących przynajmniej połowę całego popytu na złoto, a także chęć do zakupów jaką wykazały banki centralne. W II kw. br. instytucje emisyjne nabyły o +20% więcej “żółtego metalu” niż rok temu.

W ślad za złotem podążyć powinno srebro (sieć: –2,6%, fixing: –0,5%), natomiast w przypadku obu metali “automobilowych”, tj. platyny (sieć:+3,4%, fixing:+4,2%) i palladu (sieć: –0,6%, fixing:+1,0%) rynek może wejść w okres wyczekiwania, przede wszystkim na wyklarowani się stanowiska inwestorów w sprawie dieslowej motoryzacji. Gra na dalszą zwyżkę tak platyny, jak i palladu wydaje się zatem dość ryzykowna. Z kolei na dobrym przekazie płynącym z chińskiej gospodarki korzysta miedź, w zeszłym tygodniu zyskała +0,3%, lecz i tutaj przy obecnych, relatywnie wysokich cenach (6,3 tys. /t) zadecydować ostatecznie może amerykańska waluta.

Ubiegły tydzień nie był pomyślny dla inwestorów oczekujących zwyżek na rynku towarów rolno – spożywczych. Przysłowiową “czerwienią” raził wręcz parkiet zbożowy, na którym taniała pszenica (“zwykła”: –5,4%, Kansas: –4,4%), kukurydza (–2,1%), rzepak (–1,6%), soja (fasolka: –4,8%, mączka: –5,8%), a nawet silnie i dość stabilnie zyskujący ryż (–0,6%). Po tak “szerokich” spadkach dla których impulsem były m.in. zapowiedzi dobry zbiorów, a tym samym i większego eksportu zbóż z Argentyny, do gry mogą w tych dniach wejść kontrarianie. Kierujący się m.in. ostatnim odczytem indeksu cen żywności ONZ, w lipcu osiągnął poziom 179,1 pkt., czyli był najwyższy od grudnia 2014 r. Choćby z tego względu nieco łatwiej zrozumieć kontrastujące – zeszłotygodniowe zwyżki notowań kontraktów na “czerwone mięso”: wołowina (młode woły: +2,6%, bydło: +1,5%), a wieprzowina (tusze: +0,5%).

Drożejąca żywność na świecie pozwala też nabrać dystansu do silnych przecen jakie, oprócz kawy (Arabica: +1,6%, Robusta: +0,5%) dotknęły w minionym tygodniu tzw. softy. Taniały bowiem kakao (Nowy Jork: –3,2%, Londyn: –2,0%), cukier (biały/londyński: –0,7%, trzcinowy: –1,6%) oraz mrożony koncentrat soku pomarańczowego (–0,7%).

Wyraźną za to zwyżką notowań zakończył się w zeszłym tygodniu handel kontraktami na bawełnę (+2,6%). Na piątkowym zamknięciu kosztowała ona 70,62 centy za funt, czyli przebiła oczekiwany poziom 70 USc/lb. Stało się to głównie za sprawą możliwości gorszych zbiorów Teksasie, o których poprzednim razem była mowa. W dalszym ciągu to chyba jednak za mało, aby kurs bawełny mógł dalej silnie wzrastać, bez “zachęty” ze strony słabszego dolara.

Wojciech Szymon Kowalski
EFIX Dom Maklerski SA

Oceń artykuł:

1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdki (Brak ocen)
Loading...

Zobacz także:
Zobacz wszystkie

Notowania

Kalendarium

Zobacz więcej »

Statystyki sesji / mapa nastrojów

Kto czyta, nie traci

Wyrażam zgodę na przetwarzanie...

Wyrażam zgodę na przetwarzanie, w tym także w przyszłości, przez EFIX Dom Maklerski S.A. z siedzibą w Poznaniu (61-131), przy ul. Abpa. A. Baraniaka 88A, moich danych osobowych wskazanych w powyższym formularzu, w celach marketingowych, zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz.U. z 1997, Nr 133, poz. 883, z późn. zm.). Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Oświadczam, że zostałem/-am poinformowany/-a o przysługującym mi prawie wglądu do swoich danych osobowych, ich poprawiania i kontroli. Zgoda w każdym czasie może być odwołana.

Wyrażam zgodę na przesyłanie...

Wyrażam zgodę na przesyłanie, środkami komunikacji elektronicznej, informacji handlowych przez EFIX Dom Maklerski S.A., na podany przeze mnie adres e-mail, zgodnie z ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną z dnia 18 lipca 2002 roku.