28.11.2017

Inwestycje na bazie iluzji – tylko strata jest prawdziwa

Rynek to arena, na której odbywa się wyścig. Wyścig po informację. Nagrodą są zyski. Proste?

Wyścig dotyczy wszelkich informacji, które mogą mieć wpływ na podjęcie trafnej decyzji inwestycyjnej. Trafnej, czyli takiej, która przyniesie zysk. Im większy tym lepszy. Zazwyczaj sprowadza się to do tego, że im wcześniej taka decyzja się pojawia, tym zyski są większe. Skąd pochodzą te zyski? Od innych uczestników rynku. Nikt jednak nie chce dobrowolnie oddać swojego kapitału pozostałym. Ba, wszyscy, którzy na rynku działają, liczą na to, że to właśnie oni zbiorą kapitał należący do pozostałych. Naturalnie nie ma możliwości by wszyscy uczestnicy rynku notowali zyski. Ktoś musi stracić i nie jest wielkim odkryciem, że każdy nie chce być „tym kimś”. Zatem mechanizm wydaje się prosty – zyskuje ten, kto wcześniej zagra na bazie użytecznych informacji. Zyskuje ten, kto wyprzedzi pozostałych.

Mamy więc analityków przeszukujących raporty poszczególnych spółek i kontaktujących się z zarządami tych spółek, śledzących strategie tych zarządów. Całość mająca na celu znalezienie czegoś, czego nie znalazła konkurencja. Czegoś co sprawi, że pojawi się podstawa do stwierdzenia, że dana spółka nie jest doszacowana przez rynek.

Są także analitycy danych makro.

Śledzenie zmian publikowanych danych o tempie wzrostu PKB nie daje żadnej przewagi. Budowane są wieloczynnikowe modele prognostyczne, które mają przybliżyć przyszłe zmiany PKB. Analizuje się publikacje, które mają z wyprzedzeniem zasygnalizować zmiany, jakie zachodzą w gospodarce. Już nie wystarcza dynamika sprzedaży detalicznej, czy produkcji przemysłowej. Wskaźniki ankietowe, które z założenia mają pokazywać nastroje przedsiębiorców, a więc niejako wyprzedzać ich decyzje, jak choćby PMI, to także jest zbyt mało. Teraz ważną są już szacunki tych wskaźników. Ważne są także zmienne, które w sposób pośredni mają sygnalizować sytuację. Trwa wyścig, by jeszcze wcześniej niż pozostali zlokalizować pojawienie się ewentualnego sygnału, który miałby wskazać na realizację określonego scenariusza.

W tym wyścigu można się jednak zatracić. Chęć wyprzedzenia innych może sprawić, że wybiegniemy wzrokiem za daleko do przodu i tracimy kontakt z rzeczywistymi wskazówkami i logicznym myśleniem. Przykład? Ostatnio głośno zrobiło się na temat spreadu na amerykańskim rynku obligacji. Chodzi o różnicą w oprocentowaniu obligacji 10- i 2-letnich. Wspominałem o tym już tu kilka razy. Spread ten maleje i to podnosi ciśnienie u wielu analityków, czy uczestników rynku. Wiadomo bowiem, że historycznie spadek wartości spreadu poniżej zera to sytuacja, po której w ostatnich kilku dekadach pojawiała się w gospodarce amerykańskiej recesja. Mamy więc jasny sygnał – gdy rentowność obligacji 10-letnich spadnie poniżej rentowności 2-letnich jest wielce prawdopodobne, że amerykańska gospodarka może mieć problemy, a zatem i wyceny na rynku akcji również.

Ta precyzja określenia momentu sygnału może jednak omamić. Znamy to choćby z analizy technicznej. Dobrym przykładem jest formacja podwójnego dna.

Wiadomo, że jej pojawienie jest wyznaczone przez wyjście nad poziom szczytu znajdującego się między dwoma dołkami, które znajdują się na zbliżonym do siebie poziomie. Klasyk. Tu także mamy precyzyjne warunki. Wszyscy je znają. Skoro jednak wszyscy je znają, to znaczy, że każdy widzi to samo w tym samym momencie i nie ma szans, by wyprzedzić pozostałych. W tej sytuacji, u wielu graczy pojawia się chęć „wyprzedzenia” innych zanim dojdzie do wybicia ponad wspominany lokalny szczyt (czasem nazywany poziomem wybicia, bądź szyi) i już po uformowaniu drugiego dołka działają (jeśli są uczestnikami rynku) z myślą o formacji, bądź ogłaszają (analitycy w mediach) jej wystąpienie, lub duże prawdopodobieństwo wystąpienia. Tylko, że wtedy jeszcze nie ma o czym mówić! Formacja jest wirtualna, a zatem wszelkie wynikające z jej pojawienia się wnioski nie mają w danych chwili racji bytu. Będą miały, gdy formacja faktycznie się pojawi.

Każda obyta osoba na rynku już ma tego świadomość. Nie stara się wyprzedzać sygnałów, bo to jest działanie na podstawie fatamorgany, a nie faktów.

Nie można działać w oparciu o wnioski płynące z formacji, gdy tej formacji jeszcze nie ma. Jej przecież w ogóle może nie być. W sferze makro takiego obycia jest mniej. Stąd ostatnie poruszenie dotyczące wspominanego spreadu. Nawet popularni i doświadczeni autorzy są w stanie wpaść w pułapkę zbyt szybkiego wyciągania wniosków. Fakt zbliżania się spreadu do poziomu zero nie oznacza, że ten poziom został pokonany. Zresztą takie sytuacje, gdy spread malał, ale ostatecznie nie spadał do wartości ujemnych, już się zdarzały. Nie można więc już teraz twierdzić, że amerykańska gospodarka zmierza ku recesji kierując się zachowaniem wspomnianego spreadu. Nie dajmy się wciągnąć we wnioskowanie na bazie tego, co jeszcze nie zaszło, bo skoro nie zaszło, to w ogóle nie musi w najbliższym czasie zajść. Obecnie strach przed recesją związany ze zmianami na rynku długu jest zupełnie wirtualny. Spread maleje? OK, ale to nie uprawnia już do ogłaszania rychłej recesji.

Kierując się malejącym spreadem nie wyprzedzamy pozostałych.

Nie jesteśmy szybsi od innych. Działanie na bazie przesłanek, że ewentualny sygnał może się pojawić, sprawia, że działamy na bazie iluzji. Ryzykujemy kapitał bądź reputację chcąc za wszelką cenę być szybszym od innych, ale zyski z tego tytułu mogą być również iluzoryczne. Za to strata jak najbardziej realna. Każdy, kto wypadnie z lecącego samolotu, spadnie na ziemię, ale nie każdy, kto podchodzi do otwartych drzwi lecącego samolotu spadnie na ziemię. Musi przekroczyć próg.

Jak szybko będą rosnąć ceny w Polsce

Oceń artykuł:

1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdki (4 głosów, średnia: 4,75 z 5)
Loading...

Zobacz także:
Zobacz wszystkie

Notowania

Kalendarium

Zobacz więcej »

Statystyki sesji / mapa nastrojów

Kto czyta, nie traci

Wyrażam zgodę na przetwarzanie...

Wyrażam zgodę na przetwarzanie, w tym także w przyszłości, przez EFIX Dom Maklerski S.A. z siedzibą w Poznaniu (61-131), przy ul. Abpa. A. Baraniaka 88A, moich danych osobowych wskazanych w powyższym formularzu, w celach marketingowych, zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz.U. z 1997, Nr 133, poz. 883, z późn. zm.). Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Oświadczam, że zostałem/-am poinformowany/-a o przysługującym mi prawie wglądu do swoich danych osobowych, ich poprawiania i kontroli. Zgoda w każdym czasie może być odwołana.

Wyrażam zgodę na przesyłanie...

Wyrażam zgodę na przesyłanie, środkami komunikacji elektronicznej, informacji handlowych przez EFIX Dom Maklerski S.A., na podany przeze mnie adres e-mail, zgodnie z ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną z dnia 18 lipca 2002 roku.

Jak oceniasz rosnące zainteresowanie Bitcoinem?