29.11.2017

Ta zasada przyświeca guru światowych finansów

Dywersyfikacja. Słowo, które zna każdy, kto zetknął się z inwestowaniem na rynku kapitałowym.

„Nie wkładaj wszystkich jaj do jednego koszyka”. To stara zasada, która sugeruje rozłożenie ryzyka na wiele projektów. Takim pojedynczym projektem jest w tym wypadku inwestycja w konkretną spółkę lub ogólniej aktywo. Jajkami jest kapitał. Nie angażuj całości kapitału w jeden projekt.

Zasada jest prosta, ale nie zawsze zrozumiała. Pamiętam, że sam na początku swojej drogi budziła mój sprzeciw. Wychodziłem z założenia, że dzielenie kapitału na wiele części sprawia, że nie wykorzystujemy go efektywnie. Bo jaki sens jest w inwestowaniu w wiele spółek, z których tylko część zyska znacząco, a część będzie zachowywała się słabiej? Nie lepiej skupić się na poszukiwaniu papierów, które dają szansę największy zysk? Skoro poszukamy tej najlepszej spółki, to nie tylko nie będzie ograniczali sobie zysku, ale przecież także nie będzie tego ryzyka. Dywersyfikować to sobie mogą fundusze, które zarabiają po kilkanaście procent, a ja przecież łowię gwiazdy z myślą o szybkim podwojeniu kasy! By ponownie ją podwoić. Plan jest prosty.

Naiwność początkującego jest jego największą bolączką. Szczególnie, gdy nabierze pewności siebie po kilku dobrych transakcjach.

Wtedy już w ogóle o dywersyfikacji nie chce się słuchać. Rzeczywistość prędzej czy później uczy pokory.

Powszechnie znana jest wiedza na temat dwóch głównych zasad inwestycyjnych Warrena Buffetta. Pierwsza brzmi „nie trać kapitału”, a druga „pamiętaj o zasadzie pierwszej”. Początkujący nie widzi problemu ryzyka, a więc nie widzi sensu dywersyfikacji. Uważa, że jest ona zbędna, by hamuje zyski. W końcu po te zyski pojawiliśmy się na rynku i mamy nieuświadomione przeświadczenie, że rynek tylko pali się, by nam te zyski przekazać. Gdy zaczynamy zabawę na rynku przepełnia nas zazwyczaj pewność, że to jest proste. Ci, którzy teraz angażują się w bitcoina rozpaleni są tym, jak szybko rośnie jego cena. Rozgrzewają ich wiadomości o nowych rekordach. Łatwo się wciągnąć i liczyć potencjalne zyski z kolejnych możliwych wzrostów.

Obecność na rynku to wejście na ścieżkę, której celem jest osiągnięcie bogactwa. Po to wszyscy się tu znajdują. Poziom tego celu dla każdego jest inny. Dla wielu podnosi się z każdym krokiem w przód, ale z pewnością nie spada z każdym krokiem w tył. Każda zanotowana strata oddala nas od celu, a zanotowany zysk nas do niego przybliża. Problem w tym, że przeważająca większość z uczestników rynku chcąc iść do przodu się cofa. Ba, chce iść do przodu szybko, a więc cofa się w równie szybkim tempie. Buffett za Grahamem kieruje się innym postrzeganiem swoich celów. Stara się robić wszystko, by się nie cofać. Nasze podejście powinno być takie samo. Dywersyfikacja nie ogranicza zysków, ale skutecznie ogranicza ryzyko.

To główny powód, dla którego preferuję instrumenty koszykowe.

Inwestycje w EFT bądź indeksy akcji to angażowanie się w ryzyko, które dotyczy wspólnie wszystkich składników danego koszyka, ale nie w ryzyko, które dotyczy poszczególnych składników tego koszyka. Inwestując w indeks zmniejszam wpływ decyzji pojedynczego zarządu. Zmniejszam wpływ pojedynczej decyzji człowieka. Zmniejszam wpływ informacji, do których nie mam dostępu, a które mogą być w posiadaniu innych. Inwestując w indeks skupiam się na czynnikach ogólnych, dotykających wszystkich.

Realizacja zasad Buffetta odnośnie ryzyka naturalnie nie ogranicza się do dywersyfikacji. Buffett angażując się w poszczególną spółkę stara się zrobić wszystko, by chronić swój kapitał. W jego przypadku dotyczy to inwestycji w spółki, ale pewne zachowania na wyższym poziomie ogólności powinny być kopiowane wszędzie. Głównym naszym zadaniem jest nie tracić. Oddalając się od celu nie osiągniemy go, co tylko przysporzy nam frustracji. Szczególnie, że mamy świadomość, że nasza klęska to pomoc innym w osiągnięciu tego celu, a przecież nie po to tu jesteśmy.

Na koniec kilka znamiennych statystyk. Dotyczą amerykańskiego rynku akcji, a więc oparte są długoletniej historii.

W okresie od 1926 roku do 2015 jedynie 47,7 proc. miesięcznych zmian cen akcji przewyższało miesięczną rentowność papierów skarbowych (dane Alpha rchitect). Z innego zestawienia 54 proc. akcji zachowywało się gorzej niż indeks, a tylko 10 proc. osiągało wyniki dwukrotnie lepsze od średniej. W okresie od 1983 roku do 2006 odsetek zmian cen akcji większy od średniej wynosił ledwie 37 proc. Z analiz Charles Schwab wynika, że istnieje 40,1 proc. szans na stratę w przypadku inwestycji w portfel składający się z 5 składników. To ryzyko maleje do 25,5 proc. przy portfelu 20 składników oraz do 12,9 proc. przy 40 składnikach.

Inwestycje na bazie iluzji – tylko strata jest prawdziwa

Oceń artykuł:

1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdki (4 głosów, średnia: 4,25 z 5)
Loading...

Zobacz także:
Zobacz wszystkie

Notowania

Kalendarium

Zobacz więcej »

Statystyki sesji / mapa nastrojów

Kto czyta, nie traci

Wyrażam zgodę na przetwarzanie...

Wyrażam zgodę na przetwarzanie, w tym także w przyszłości, przez EFIX Dom Maklerski S.A. z siedzibą w Poznaniu (61-131), przy ul. Abpa. A. Baraniaka 88A, moich danych osobowych wskazanych w powyższym formularzu, w celach marketingowych, zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz.U. z 1997, Nr 133, poz. 883, z późn. zm.). Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Oświadczam, że zostałem/-am poinformowany/-a o przysługującym mi prawie wglądu do swoich danych osobowych, ich poprawiania i kontroli. Zgoda w każdym czasie może być odwołana.

Wyrażam zgodę na przesyłanie...

Wyrażam zgodę na przesyłanie, środkami komunikacji elektronicznej, informacji handlowych przez EFIX Dom Maklerski S.A., na podany przeze mnie adres e-mail, zgodnie z ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną z dnia 18 lipca 2002 roku.

Jak oceniasz rosnące zainteresowanie Bitcoinem?