20.12.2017

Dekalog inwestowania/spekulacji – cz. I

Niniejszy tekst rozpoczyna kolejny cykl, który oparty jest on na „Dekalogu inwestowania”, który został spisany przez Charlesa D. Ellisa w “Winning the Loser’s Game”. Ellis to długoletni praktyk, który prowadzi zajęcia poświęcone inwestowaniu na najlepszych uczelniach amerykańskich (m.in. Yale i Harvard).

 

Ellis zaproponował 10 głównych zaleceń, które wg niego wydają się być kluczowymi dla osób chcących z sukcesem inwestować na rynkach finansowych. Kluczem w tym podejściu jest słowo „inwestować”. Jest ono tu rozumiane dosłownie, jako lokowanie środków w aktywa przynoszące dochód. Ellis przestrzega tym samym przed angażowaniem się w działania spekulacyjne. Ma to swoje konsekwencje, gdyż przykładowo zniechęca do angażowania się na rynku towarów/surowców, gdyż jego zdaniem to czysta spekulacja. Owszem, co moim zdaniem wcale jej nie umniejsza.

 

Wspomniany dekalog można wykorzystać również w przypadku podejmowania działań spekulacyjnych, pod warunkiem, że znamy różnicę między inwestowaniem, a spekulacją. Między angażowaniem swoich oszczędności z myślą o długoletnim osiąganiu dochodów i myślą o emeryturze, a angażowaniem tychże oszczędności z myślą o wykorzystaniu różnic między ceną zakupu, a sprzedaży. Świadomość tego, czym różni się inwestowanie od spekulacji pozwoli podejmować bardziej przemyślane decyzje. Przesłanki do zawarcia transakcji spekulacyjnej mogą być bowiem inne od przesłanek do otwarcia pozycji długoterminowej. Pomylenie ich narazi nas na niepotrzebne koszty i oddali od celu. Niniejszy cykl będzie zatem adaptacją zaleceń Ellisa dotyczących inwestowania również na potrzeby osób, które operują na rynku także z myślą o spekulacji.

 

Pierwsze przykazanie tego dekalogu brzmi: „Oszczędzaj.

dekalog inwestowania oszczędności

Inwestuj swoje oszczędności w swoje przyszłe szczęście i bezpieczeństwo, edukację dzieci oraz finansową wolność wyboru”. To zalecenie to fundament, na którym oparty jest każdy plan inwestycji. Zanim zaczniemy decydować, gdzie ulokować środki, lub w co się zaangażować, lub na jakim rynku poszukać okazji na zysk, najpierw musimy te środki zgromadzić.

 

Zaczynamy od oszczędzania. Jest to zazwyczaj proces przykry, gdyż wymaga, by część z otrzymywanego obecnie dochodu nie wydawać na bieżące potrzeby. Zatem część tych bieżących potrzeb nie będzie zaspokojonych, co znowu wymaga zbudowana hierarchii tych potrzeb i przeanalizowania, które z nich mogą zostać niezaspokojone. Nowy telefon? Nowy telewizor? Remont mieszkania/domu? Wyjazd na urlop? Podjęcie decyzji o oszczędzaniu jest tym trudniejsze, że zmusza nas do zmierzenia się z ogromną pokusą generowaną przez konsumerskie otoczenie. Potrzeby są w nas wzbudzane reklamą i promocjami. Wciąż musimy się zmagać z tym, by się temu oprzeć. Szczególnie, że ewentualna realizacja bieżącej potrzeby jest realna i przynosi nam radość natychmiastowo, a tymczasem cele stojące za oszczędzaniem są odległe, mniej namacalne i niepewne.

 

Bez tego fundamentu nie ma mowy o inwestowaniu, czy spekulacji.

 

Pomysły, by ten etap jakoś przeskoczyć, by zdobyć kapitał bez bólu, albo jakoś ten ból przesunąć w czasie są w najlepszym razie bardziej kosztowne. Jasne, że można pokusić się o zaciągnięcie długu. W takiej sytuacji w jednej chwili mamy i zaspokojone bieżące potrzeby, ale i kapitał gotowy do inwestowania/spekulacji. Problem w tym, że zamiast sobie przyszłość ułatwiać, takim działaniem zwiększamy skalę finansowego dyskomfortu, gdyż ulga związana z zaciągnięciem długu jest chwilowa, a za to generujemy sobie większy stres związany z obsługą tego długu oraz faktycznie zmniejszamy poziom przyszłego dochodu, gdyż jego część będzie musiała być przeznaczona na opłacenie kosztów długu.

 

Sensem tego punktu jest wskazanie, że działamy z myślą o uldze w przyszłości, którą niejako kupujemy dzisiejszym wyrzeczeniem. Nie ma pewności, czy ostatecznie się to uda, bo nie ma pewności, jakim wynikiem zakończą się nasze inwestycje, jakim wynikiem zakończą się nasze spekulacje, ale mimo wszystko relacja kosztów do potencjalnych przyszłych korzyści jest w przypadku oszczędzania korzystniejsza. Nawet mały kapitał może już zacząć na nas pracować bez dodatkowych obciążeń. Gdyby jednak w grę wchodził dług, kapitał byłby większy, ale jednocześnie pojawiłyby się cele związane z jago obsługą, co nie zawsze ma miejsce. Celem oszczędzania jest zbudowania przyszłego komfortu, osiągnięcia dobrostanu na poziomie wyższym od obecnego, lub też ustrzeżenie się przed obniżeniem się tego dobrostanu w wyniku działania czynników losowych. Zaciągając dług bierzemy na swoje barki dodatkowe ryzyko związane z jego spłatą. Ryzyko, którego nie wolno ignorować.

 

Podsumowując, niezależnie, czy naszym działaniom bliżej do inwestowania, czy do spekulacji, ważne jest, byśmy sami nie kładli sobie kłód pod nogi nawet jeśli na pierwszy rzut oka wydaje się, że to dobre wyjście. Już samo osiągnięcie pozytywnych wyników będzie dla nas trudne, a więc nie podnośmy sobie jeszcze poprzeczki kosztem finansowania długu. Budujmy kapitał cierpliwie na bazie własnych oszczędności.

Oceń artykuł:

1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdki (Brak ocen)
Loading...

Exeria

Zobacz także:
Zobacz wszystkie

Notowania

Kalendarium

Zobacz więcej »

Statystyki sesji / mapa nastrojów

Kto czyta, nie traci

Wyrażam zgodę na przetwarzanie...

Wyrażam zgodę na przetwarzanie, w tym także w przyszłości, przez EFIX Dom Maklerski S.A. z siedzibą w Poznaniu (61-131), przy ul. Abpa. A. Baraniaka 88A, moich danych osobowych wskazanych w powyższym formularzu, w celach marketingowych, zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz.U. z 1997, Nr 133, poz. 883, z późn. zm.). Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Oświadczam, że zostałem/-am poinformowany/-a o przysługującym mi prawie wglądu do swoich danych osobowych, ich poprawiania i kontroli. Zgoda w każdym czasie może być odwołana.

Wyrażam zgodę na przesyłanie...

Wyrażam zgodę na przesyłanie, środkami komunikacji elektronicznej, informacji handlowych przez EFIX Dom Maklerski S.A., na podany przeze mnie adres e-mail, zgodnie z ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną z dnia 18 lipca 2002 roku.